PageRank - DVKO |trener osobisty |krzesła konferencyjne

-i Mur o który można stłuc

zdrowie |monitoring |Belamy meble dziecięce

„—i Mur, o który można stłuc głowę. Cokolwiek by się działo, choroba dla niej jest zawsze tylko chorobą. I trudno. W tym sęk, że nie można nie przyznać temu racji. Matka była chora, bardzo chora — to fakt. Sam ją widziałem. — Leon znów westchnął. Wtem coś sobie przypomniaL Coś ni to zaskakującego, ni to zabawnego. Zmienił temat. — Czy wie pan mecenas, kogo tymczasem odwiedziłem Pamięta pan, jakem opowiadał o niejakim złotniku, którego poznałem na parostatku Otóż odszukałem go i byłem w jego sklepie.
— A po co — zdziwił się Grossenberg.
Owszem, przypominał sobie to i owo, lecz wszystkiego o tej znajomości Wachickiego nie wiedział. O tym na przykład, że jubiler miał pozwolenie na broń i że nosił przy sobie browning... o tym Wachicki opowiadał. Jednakże przemilczał, iż wówczas na pokładzie po raz pierwszy padło nazwisko Wieczorkiewicza. Ani słówkiem o nim nie wspomniał. Toteż istotne pobudki, dla których odszukał na
Nalewkach sklep jubilerski Popieliczyka, pozostały dla mecenasa na razie zagadką.
Tymczasem zagadki nie było. Po prostu pewnego dżdżystego dnia Leona coś pociągnęło do tego sklepu. A nuż w swej marynareczce jubiler krył nie tylko małokalibrową broń, lecz także i odpowiedź na pytanie, kto to był właściwie pan kapitan Niemal codziennie nazwisko Wieczorkiewicz wypływało w pamięci Leona, aż wreszcie zaczęło mu to ciążyć. Chciał więcej wyjaśnień i informacyj co do tego człowieka o białych piegowatych dłoniach. Aczkolwiek wolał czemuś do tego się nie przyznawać, był w istocie nimi (tymi rękami) zafascynowany. Trudno zrozumieć mechanizmy magnesów tyczących ludzkich stosunków — prawa odpychań wzajemnych i przyciągam Zresztą wypadek, każdy to przyzna, był dość sobie wyjątkowy. Później Leon mówił, że przypominał mu on trzęsawę, gdzie grunt pokryty zielenią ugina się pod stopą i zrazu grzęźnie tylko obcas, lecz wnet i podeszwa, i czubek buta aż — ze strachem i mimowolnym krzyknięciem człowiek odskakuje na twardszą kępkę. Odskakuje, właśnie. A co, jeżeli człowiek ten wręcz przeciwnie lubuje się w strachu A poza tym... jakżeż można do trzęsawy porównać sprawę, za którą — a Leon w to wierzył — majaczyły cele"wyższe! Był wszak synem swej matki.“(3)

<<<< Kilka minut później | Czy jednak możemy świadomie >>>>

Sok Noni |alveo |Gry Dla Dzieci